Kolonia kojarzy się najbardziej z monumentalną gotycką katedrą. Lewis Carroll tak zachwycał się tą budowlą: "...był to jeden z najpiękniejszych kościołów, jakie kiedykolwiek widziałem, lub mogłem sobie wyobrazić..."
Kolońska katedra, jeden z największych gotyckich gmachów, jaki kiedykolwiek wzniesiono, dominuje niepodzielnie nad miastem. Jego rozmiary symbolizują potęgę i status "królowej i matki wszystkich kościołów niemieckich".
Historia tej budowli jest naprawdę niezwykła. Mimo że kamień węgielny położono pod kościół już w 1248 r., prace przy nim zakończyły się ostatecznie dopiero w 1880 r. Bodźcem do wzniesienia nowej katedry stało się sprowadzenie do Kolonii domniemanych relikwii Trzech Króli oraz związany z tym wzrost liczby pielgrzymów. Wykonanie pięknego relikwiarza powierzono Mikołajowi z Verdun, najwybitniejszemu złotnikowi ówczesnej epoki. Artysta rozpoczął pracę w 1181 r., a dzieła dokończyli miejscowi rzemieślnicy w 1220 r. Brakowało teraz tylko odpowiedniego miejsca, gdzie można byłoby złożyć bezcenne szczątki biblijnych monarchów. Zapadła decyzja, że świątynia postawiona zostanie w nowym strzelistym stylu gotyckim, nie zaś w powszechnym jeszcze na terenach Nadrenii stylu późnoromańskim.
Zaprojektowane przez Mistrza Gerharda prezbiterium ukończono w 1322 r. W 1560 r. zarzucono prace, pozostawiając ukończoną tylko wieżę południową wraz z niższymi partiami nawy i fasady. Na tym zakończyć by się mogły dzieje świątyni, gdyby nie narodziny romantyzmu w początkach XIX w. i jego kultu zamierzchłej przeszłości. Rozpoczęła się wówczas kampania na rzecz zakończenia budowy emocje spotęgowało odnalezienie dwóch kawałków pergaminu z projektem fasady, wykonanym przez średniowiecznych budowniczych. Prace wszczęto na powrót w 1842 r., dając zarazem niezwykłe świadectwo hołdu XIX w. dla średniowiecza, gdyż budowę dokończono w stylu do złudzenia przypominającym dzieło dawnych muratorów.
Paradoksalnie zanieczyszczenie powietrza posłużyło urodzie katedry, spowodowało bowiem zatarcie różnic pomiędzy jej średniowieczną a XIX-wieczną częścią. Wszelkie wątpliwości co do rzeczywistej wspaniałości tego dzieła sztuki architektonicznej znikają w momencie znalezienia się na placu przed katedrą, w chwili gdy ujrzy się przytłaczającą ogromem i bogactwem dekoracji fasadę świątyni kolońskiej.
Pierwotnie 157-metrowej wysokości wieże stanowiły najwyższe konstrukcje architektoniczne na świecie, jednak przyćmiła je wieża Eiffla, a dzisiaj nie są już nawet najwyższe w Kolonii. Potrzeba jednak sporo wysiłku, by wspiąć się na podstawę hełmu południowej wieży i obejrzeć malowniczą panoramę miasta nad Renem.
Wzrok wchodzących do katedry od strony zachodniej przykuwa natychmiast ołtarz główny z relikwiarzem Trzech Króli, znajdujący się na przeciwnym krańcu bardzo długiej nawy. Na relikwiarzu przedstawiono biblijną historię świata, a szczególnie wyeksponowano pokłon trzech monarchów. Po stronie północnej znajduje się pochodzący z IX w. krucyfiks Gereona, niewątpliwie najcenniejsza z rzeźb tego okresu.
źródło: http://www.przewodnik.onet.pl
|